NSZZ Solidarność Region Świętokrzyski



Newsletter

Uczcili pamięć kapłana męczennika ks. Romana Kotlarza i 35. rocznicę powstania NSZZ „Solidarność”

Uczcili pamięć kapłana męczennika ks. Romana Kotlarza i 35. rocznicę powstania NSZZ „Solidarność”

dodano: 2015-09-10

5 września 2015 roku odbyły się w Koniemłotach uroczystości, z okazji 39.rocznicy śmierci księdza Romana Kotlarza i 35. rocznicy powstania i działalności NSZZ „Solidarność”.
W uroczystości uczestniczyli mieszkańcy, samorządowcy, politycy, związkowcy z „Solidarności”, strażacy, orkiestra górnicza, młodzież wojskowa i sportowcy wraz z opiekunami.
Młodzież z kilkunastu szkół, pod opieką wychowawców, wzięła udział w Biegu im. ks. Romana Kotlarza i w rozgrywkach sportowych.
To już taka kilkuletnia tradycja, zainicjowana przez Staszowską „Solidarność” Oświaty i Stowarzyszenie „Przyszłość” parafii Koniemłoty, aby w to świętowanie zaangażować młode pokolenie i przekazać mu pamięć o lokalnych i narodowych bohaterach - ks. Romanie Kotlarzu i o „Solidarności”.
Ofiara z życia ks. Kotlarza i działalność „Solidarności” to droga do polskiej wolności, dzięki której można obecnie spotykać się w nieskrępowany sposób, na patriotycznych i religijnych uroczystościach. Bo przecież - 39 lat temu – a tyle minęło od zamordowania ks. Romana Kotlarza - w 1976 roku w komunistycznym państwie, to było niedopuszczalne, żeby uczniowie wraz ze swoimi nauczycielami przyszli do kościoła. Nie było wtedy wolności religijnej. Szkoła musiała być ateistyczna. Nie było w szkołach katechezy, nie było w radiu ani w telewizji mszy świętej. Nauczycieli, urzędników, kierowników różnego szczebla obowiązywał zakaz przyznawania się do religii. Bywało, że po kryjomu chrzcili swoje dzieci, do sakramentów chodzili do oddalonej parafii, żeby ich nikt znajomy nie wypatrzył i nie przeskarżył.
Nie było też wolności słowa, wolności zgromadzeń, prawo własności było ograniczone, a Polacy upominający się o niezależność kraju, o wolności obywatelskie - trafiali do więzień.
Dochody ludności były niewielkie, dlatego też w czerwcu 1976 roku informacje o urzędowym wzroście cen chleba i produktów spożywczych wzbudziły przerażenie, że otrzymywane niskie pensje nie wystarczą na kupno jedzenia. To ta informacja o podwyżkach cen żywności spowodowała, że wybuchły w Radomiu protesty mimo, że kraj był kontrolowany przez służbę bezpieczeństwa, milicję i inne resorty.
Tylko najbardziej dzielni i odważni ludzie decydowali się przeciwstawić ówczesnej władzy komunistycznej wiele ryzykując. Należał do nich niewątpliwie ks. Roman Kotlarz, zamordowany za to, że poparł protest robotników w Radomiu w 1976 roku, ale także za to, że wielokrotnie w innych miejscach, domagał się od władz wolności religijnej dla Kościoła, większych praw obywatelskich, poszanowania ludzkiej godności.
Śmierć ks. Romana Kotlarza to był wielki ból i straszne przeżycie dla bliskich i rodziny z Koniemłót. Mordercy jednak nie zwyciężyli, przegrała ich bezbożna sprawa, której służyli w taki zbrodniczy sposób. Bo te protesty robotników, śmierć ks. Romana Kotlarza, późniejsza śmierć ks. Jerzego Popiełuszki i innych osób, zmagania „Solidarności”, aresztowania, internowania wpisały się w świadomość narodową, pokazały zło tamtego ustroju i ostatecznie doprowadziły do upadku komunizmu  i do odzyskania przez Polskę niepodległości i wolności.
Dwa lata po śmierci ks. Romana, Polak Karol Wojtyła został wybrany na papieża, doprowadzając do wyzwolenia wielkiej pozytywnej energii w narodzie, dzięki której po kolejnych 2 latach powstała „Solidarność”.
"Solidarność" była ruchem, który upomniał się o Polskę, o prawa pracowników, o wolność ale także „Solidarność” zażądała obecności religii - w życiu publicznym. I uzyskała to! - wywalczono mszę świętą w radiu, powieszono krzyże w zakładach pracy, a po stanie wojennym nauka religii wróciła do szkół.
Mija 35 lat. Wielu z rządzących dziś wolałoby, żeby „Solidarność” traktować tylko jako historię, żeby ją zamknąć w muzeum. Tymczasem postulaty „Solidarności’ są wciąż aktualne i niezrealizowane. "Solidarność" była wielkim buntem nie tylko politycznym, ale także przeciwko społecznej niesprawiedliwości, przeciwko haniebnemu traktowaniu pracy i pracowników. Musimy o tym przypominać, bo i dziś obniża się wynagrodzenia pracowników w pogoni za zyskiem, traktuje się ich bez należnego szacunku, nie dba się o utrzymanie i tworzenie miejsc pracy. Dlatego „Solidarność” jest w dalszym ciągu potrzebna, żeby wciąż na nowo upominać się o prawa obywatelskie i pracownicze, o sprawiedliwość i o mądre rządy, które spowodują, że miliony Polaków nie będą emigrować za chlebem i pracą.
W trakcie obchodów złożono kwiaty na grobie i pod pomnikiem ks. Romana Kotlarza. Kilkuset młodych ludzi uczestniczyło w biegu ulicznym im. ks. Romana Kotlarza, w zawodach sportowych i w pikniku integracyjnym.
Organizatorami uroczystości byli: Starostwo Powiatowe w Staszowie, Urząd Miasta i Gminy w Staszowie, Urząd Gminy w Rytwianach, LZS, jednostki OSP, Orkiestra Górnicza, NSZZ „Solidarność”, LO w Staszowie, Zespół Placówek Oświatowych w Koniemłotach, Stowarzyszenie Rozwoju Miejscowości i Parafii Koniemłoty „Przyszłość”.
NSZZ „Solidarność” reprezentowana była w tym roku przez Komisję Zakładową NSZZ ”Solidarność” w Nadleśnictwie Staszów, Komisję Zakładową NSZZ „Solidarność” w PKS Staszów i Międzyszkolną Komisję Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” w Staszowie.
Marek Poniewierka
 

Udostępnij

wstecz
 


Kapitał ludzki Unia Europejska

Strona internetowa współfinansowana przez Unię Europejską
w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego