NSZZ Solidarność Region Świętokrzyski



Newsletter

Tygodnik Solidarność Świętokrzyska nr 1 (1185) z dn. 4 stycznia 2019r.

Najwyższy czas na rzetelny dialog - Mieczysław Gójski

Niespełnione obietnice, zły stan dialogu społecznego i brak podwyżek w budżetówce, to główne zarzuty stawiane rządzącym przez "Solidarność". Władze związku z niepokojem obserwują pogarszającą się sytuację społeczną oraz narastające w Polsce napięcia, czemu Komisja Krajowa dała wyraz w przyjętym stanowisku.

Do najważniejszych, niespełnionych obietnic z kampanii wyborczej (2015r.) zaliczyć należy m.in. brak podwyżek w budżetówce i powiększające się w poszczególnych jej działach dysproporcje płacowe. Ponadto związek wypomina rządowi brak realizacji obietnic dotyczących wysokości kwoty wolnej od podatku dochodowego oraz wycofanie się z obiecanego wcześniej zniesienia antypracowniczych zmian w kodeksie pracy - szczególnie tych dotyczących czasu pracy i okresu rozliczeniowego. Do tego rząd z uporem uchyla się od pełnego odmrożenia kwot odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych, przyjęcia ustawy o Straży Ochrony Kolei czy też wprowadzenia pluralizmu związkowego w Policji i w niektórych innych służbach. Czarę goryczy przepełnia osłabianie dialogu społecznego i to zarówno w pracach RDS jak też przez pomijanie związków zawodowych w procesie konsultacji aktów prawnych, i to nawet wtedy, gdy wprowadzane są projeky ustaw ważne bezpośrednio dla pracowników. W związku z takimi praktykami „Solidarność” wzywa rząd do podjęcia rzeczowego i skutecznego dialogu oraz do rozwiązania spornych kwestii na tej właśnie drodze. Natomiast uchylanie się rządu od rzeczowego dialogu, będzie zmuszało „Solidarność” do "dialogu ulicznego" - podjęcia działań protestacyjnych, które mogą zostać przeprowadzone wiosną. W tym miejscu warto przypomnieć niedawną, sejmową debatę dot. votum zaufania (votum nieufności) dla rządu, podczas której premier Mateusz Morawiecki zapewniał o świetnej kondycji naszej gospodarki, wyliczając sukcesy swojego rządu. Także zdaniem związku minione trzy lata były latami dobrymi, ale teraz przy kolejnym roku wzrostu nie ma już żadnego uzasadnienia dla dalszej blokady korzystnych społecznie zmian. I tu można przyjąć, że nie są to oczekiwania tylko "Solidarności", ale mają one bezspornie dużo szerszy charakter. Dowodzą tego nie tylko subiektywne oceny nastrojów społecznych, ale także (obiektywniejsze) sondaże badające opinię publiczną. Choćby z badania CBOS (przełom XI / XII br.) wynika, że wyraźnie spada poparcie dla rządu. Tylko w ciągu miesiąca rząd PiS odnotował w tym zakresie spadek o 8 proc. i cieszy się poparciem 27 proc. Polaków. Natomiast 34 proc. badanych (wzrost o 5 proc.) jest mu przeciwnych. Rząd cieszy się teraz najmniejszym kredytem zaufania w obecniej kadencji parlamentu. Podobnie jak spadek poparcia dla rządu, pogorszyły się także oceny jego polityki gospodarczej. Już mniej niż połowa Polaków, bo 48 proc. (spadek o 4 proc.) uważa, że polityka rządu idzie w dobrym kierunku, a 38 proc. (tu wzrost o 3 proc) jest przeciwnego zdania. Związek zawodowy często definiowany jest jako swoisty barometr nastrojów społecznych, zarówno w zakładzie pracy jak i na szczeblu krajowym. Dlatego szczególnie w tym wypadku dobrze by było, aby rządzący dziś Polską tak właśnie odebrali ostatnie stanowisko "Solidarności". Aby politycy PiS podeszli poważnie do zawartych tam zarzutów i w rzetelnym dialogu społecznym postarali się je rozwiązać. Ponieważ zignorowanie tego teraz (odwracanie się od oczekiwań społecznych plecami), może rządzących drogo kosztować i jutro może być już za późno.


Udostępnij

Pozostałe artykuły tego wydania:


wstecz
 


Kapitał ludzki Unia Europejska

Strona internetowa współfinansowana przez Unię Europejską
w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego