Lewacka taktyka - Mieczysław Gójski
Polska to państwo wyznaniowe. Polacy to ciemny naród, którym rządzą biskupi. Trzeba budować państwo świeckie. Polska musi otrząsnąć się z religijnego fundamentalizmu i wybić się na niezależną od Kościoła pozycję. To niektóre z wielu - i stosunkowo umiarkowanych - opinii znanych lewackich działaczy, mieniących się awangardą nowoczesnej lewicy.
Trudno nawet częściowo godzić się z tego typu opiniami. Bo warto by przede wszystkim wiedzieć, o czym się mówi. Z definicji państwo wyznaniowe to takie, które zasady religii przekłada na struktury państwowe. Dochodzi wówczas do fuzji struktur państwa ze strukturami tego wyznania. Polsce jak najdalej jest od takiego ustroju. Jednocześnie tylko zajadły lewak nie zauważy, że władza publiczna w zgodzie z Konstytucją - czasami nawet w sposób przesadny - stara się zachować bezstronność w sprawach przekonań religijnych. I zapewnia swobodę ich wyrażania w życiu publicznym. Jeśli bylibyśmy państwem wyznaniowym, to co robią w nim choćby pisma o charakterze jawnie antyklerykalnym i antykościelnym? Na rynku jest ich trochę z gazetą „Fakty i mity” na czele. Co w państwie wyznaniowym robi deklarujący się jako satanista, niejaki Nergal, który publicznie drze Biblię. Odstawia też w trakcie swoich koncertów inne „teatrzyki” obrażające katolików. Sądy go oczywiście uniewinniają, kwalifikując takie działania, jako animację artystyczną. A w nagrodę skandalista zostaje jednym z gwiazdorów głośnego show w TVP. Takie to mamy nasze państwo wyznaniowe, którym mają rządzić biskupi. Na hasłach antykościelnych zbudowana została nawet partia polityczna - Ruch Palikota, która dostała się do Sejmu. Skupiona tam antyklerykalna menażeria jawnie wojuje z krzyżem i z Kościołem katolickim. Palikot zbił swój kapitał polityczny na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. To tam on i jego zwolennicy dopuszczali się gorszących czynów obrażających Kościół i katolików. Robili to oczywiście całkowicie bezkarnie. Za interesującą – jak na państwo wyznaniowe - trzeba by też uznać ostatnią decyzję Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w stosunku do Telewizji Trwam. Chodzi o skandaliczną decyzję tego konstytucyjnego organu w procesie przyznawania koncesji na multipleksie cyfrowym. KRRiT odrzuciła wniosek fundacji Lux Veritatis o przyznanie koncesji dla TV Trwam. Chodzi o możliwość nadawania programów w technologii cyfrowej poprzez przekaźniki naziemne. Sygnał analogowy zostanie wyłączony w 2013r. i zastąpiony przez cyfrowy. Nieprzyznanie koncesji to jawne dyskryminowanie osób wierzących, nie mówiąc już o zagrożeniu dla wolności słowa. Ale ślepi na otaczającą nas rzeczywistość lewacy – swoje. Niestrudzenie powtarzają, że żyjemy w państwie wyznaniowym. Podnoszą podpisanie konkordatu czy rzekome wprowadzenie do wszystkich uroczystości państwowych elementów religijnych. Ponadto w TVP dominować mają treści o charakterze religijnym, gdzie nie dopuszcza się innych światopoglądów. Za kolejny dowód ma posłużyć niezmienny stosunek Kościoła do homoseksualistów i lesbijek, czy też prawa do eutanazji
Można odnieść wrażenie, że niektórzy żyją w innym świecie albo cierpią na swoistą paranoję. W rzeczywistości to perfidna walka z Kościołem i równocześnie sposób zbijania politycznego kapitału. Swoje zdanie na ten temat wyraził w jednej z homilii biskup kielecki – Kazimierz Ryczan mówiąc: „wojujący w Polsce z krzyżem pseudoczciciele tolerancji, zwolennicy świeckiego państwa, wyjedźcie do krajów arabskich i głoście tam swoją ideologię. Jeśli wrócicie cali, to klękniecie pod krzyżem i podziękujecie za uratowane życie”. Na miejscu lewaków wziąłbym te słowa na poważnie. Bo w prawdziwym państwie wyznaniowy nie ma miejsca na żarty.
Udostępnij
Pozostałe artykuły tego wydania:
- Przemoc w pracy - Kazimierz Pasternak
- Przestój - Kazimierz Pasternak
- Związek się rozrasta
- Opłatkowe spotkanie Emerytów i Rencistów Świętokrzyskiej „Solidarności”
- 1. Sonet różany - Anna Błachucka. Inspiracja obrazem Jerzego Świątkowskiego
- Odprawa rentowa i emerytalna - Anna Orlińska
- Porady prawne


