2. Sonet osobisty - Anna Błachucka
Inspiracja obrazem Jerzego Świątkowskiego
Na wstecznych datach – pod tatarską jurtę
doszłam, trzymana upartą ciągłością…
Wpadłam niechcący za klasztorną furtę,
lecz szybko Miłość – stłamsiłam miłością
ziemską. Dziś ciągnę partię partytury
w takt genów – słowem. Podobno fałszuję…
Niezdarność myśli wszelkie klawiatury
wyrzucą w próżnię. Zatem oszczekuję
się tylko. Jeszcze odpieram wszechmocne
kuleczki śmierci. Jeszcze oczom, płucom
tworzę przestrzenność – uderzając mocniej
w dane klawisze. Potem tylko nucąc
najczystszych tonów ominę ogrody,
odejdę ze snem w swoje ciemnogrody.
Udostępnij
Pozostałe artykuły tego wydania:
- Druga Brazylia - Waldemar Bartosz
- Zafunduj fundacji … - Mieczysław Gójski
- Pracownik w postępowaniu pojednawczym - Kazimierz Pasternak
- Najczęściej zadawane pytania
- Podziękowania
- Zakaz konkurencji podczas trwania stosunku pracy i po jego ustaniu - Anna Orlińska


