NSZZ Solidarność Region Świętokrzyski



Newsletter

Tygodnik Solidarność Świętokrzyska nr 31 (1168) z dn. 31 sierpnia 2018r.

Walka umowy ze śmieciówką - Waldemar Bartosz

Raporty Głównego i Wojewódzkiego Urzędu Statystycznego są częstym przedmiotem naszych refleksji nad stanem polskiej rzeczywistości. Również tym razem posłużymy się danymi GUS. Chodzi tutaj o stosowanie tak zwanych umów niestandardowych w stosunkach pracy, czyli umów śmieciowych.

Wbrew powszechnym oczekiwaniom ilość tych umów nie maleje. Według danych GUS z 2016 r. aż 1,15 mln Polaków prowadziło pozarolniczą działalność gospodarczą, nie zatrudniając pracowników na podstawie stosunku pracy. Liczba ta określa samozatrudnionych i w tym 2016 r. wzrosła w stosunku do lat poprzednich o ok. 4,5 procenta. Ponadto w tymże 2016 r. było 1, 25 mln osób zatrudnionych w oparciu o umowę – zlecenie, umowę o dzieło i które to osoby nie były nigdzie zatrudnione na umowę o pracę. W sumie więc ok. 2,4 mln osób pracowało na umowach niestandardowych, nazywanych przez nas umowami śmieciowymi. Te smutne dane potwierdza z innego punktu widzenia Państwowa Inspekcja Pracy. Z raportów PIP wynika, że co najmniej jedna na cztery umowa cywilno-prawna zawarta jest bezpodstawnie , gdyż osoby tak zatrudnione pracują pod nadzorem i w wyznaczonym czasie pracy, czyli spełniają kryteria pracowników, którzy powinni być zatrudnieni na zwykłą umowę o pracę.

Kodeks Pracy bowiem w art. 22, par. 1 stwierdza, że „przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do zatrudnienia pracownika za wynagrodzeniem”. Paragrafy 1.1 i 1.2 rozwijają tę regulację i stwierdzają, że „zatrudnienie w warunkach określonych w par. 1 jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy. Nie jest dopuszczalne zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną przy zachowaniu warunków wykonywania pracy, określonych w par. 1”.

Z raportów PIP wynika jednak, że te prawne regulacje powszechnie są ignorowane, szczególnie w firmach budowlanych, w handlu i w naprawach, a także w transporcie i magazynowaniu.

Co prawda w wyniku kontroli Państwowej Inspekcji Pracy w wielu przypadkach dzięki zaleceniom PIP śmieciówki zamieniane są na umowy o pracę. Nie dzieje się tak zawsze i niezbyt często. Powód takiego stanu jest oczywisty, Państwowa Inspekcja Pracy może jedynie zalecać, nie jest w stanie nakazać pracodawcy zamianę zgodnie z prawem. Jedynie Sąd posiada taką władzę, a tam jak pokazuje praktyka, jest różnie. Najczęściej sądy budują swoje orzeczenie posługując się zasadą dobrowolności.

Jeśli pracownik w sądzie i w obecności pełnomocnika pracodawcy oświadczy, że jego wolą jest pracować na śmieciówkach, sąd tak orzeknie.

Wydaje się, że jedynym wyjściem z tej sytuacji jest uzbrojenie Państwowej Inspekcji Pracy w usprawnienia dotyczące wydawania urzędowych decyzji zamiany śmieciówek w umowy o pracę.

No i oczywiście, akcje uświadamiające swoiste kampanie społeczne są tutaj pożądane. Jest to miejsce właśnie dla związku zawodowego.


Udostępnij

Pozostałe artykuły tego wydania:


wstecz
 


Kapitał ludzki Unia Europejska

Strona internetowa współfinansowana przez Unię Europejską
w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego