NSZZ Solidarność Region Świętokrzyski



Newsletter

Tygodnik Solidarność Świętokrzyska nr 32 (1169) z dn. 7 września 2018r.

Roztropna troska o dobro wspólne - Waldemar Bartosz

Wkroczyliśmy w czas toczącej się kampanii wyborczej. Jak to w kampanii, ważny jest towar, który się zachwala, ale też ważny jest marketing, czyli reklama. Chodzi o to, aby opakowanie, zachwalanego towaru było atrakcyjne: pociągające, ładne i „na poziomie wzroku”. Tak jak w galerii handlowej. Dla nas, konsumentów ważne jest natomiast, aby nie dać się łatwo naciągnąć na wygląd opakowania.

W celu wyrobienia sobie krytycyzmu w ocenie owych towarów, przyjrzyjmy się niektórym zabiegom. Niektóre z nich mają charakter socjotechniczny, inne pokażą jak zmieniają się pojęcia, ich znaczenie. Często też zmienia się rozumienie całych sytuacji, zarówno społecznych jak i ideowych. Ostatnimi czasy modne jest odżegnywanie się od polityki. Już Platforma Obywatelska w poprzedniej kadencji głosiła: „Budujemy mosty, nie politykujemy”. Paradne, ówczesna partia rządząca odcinała się od polityki. W związku z tym, kto miał ją prowadzić. Zresztą Platforma Obywatelska od swych narodzin puszczała do wyborów „perskie oczko”, twierdząc, że jest ruchem społecznym, a nie jakąś tam partią polityczną. Zarejestrowała się jako partia polityczna dopiero wtedy, gdy trzeba było sięgnąć po pieniądze budżetowe przewidziane dla partii, które uzyskały co najmniej 3% poparcia wyborczego.

Aktualnie tę samą sztukę odgrywa Kukiz`15 zarejestrowane jako stowarzyszenie i szermujące hasłami antypolitycznymi. A przecież problem nie leży w deklaracjach, tylko w funkcjach, jakie organizacja spełnia. Polityk i ugrupowanie (bez względu na autodeklarację) wypełnia definicje polityki, jeśli dąży do władzy (na różnych jej szczeblach).

Grupa ludzi będących posłami, czyli zasiadających w instytucji sensu stricto politycznej jest grupą polityczną, czyli partią. Odżegnywanie się od tego jest próbą oszustwa. A tak na marginesie, klasyczna definicja polityki zakłada „roztropną troskę o dobro wspólne” (Powszechna encyklopedia filozofii). Powinna oznaczać działanie przeciwne egoizmowi osobistemu i grupowemu.

Pewnie dzisiejsza polityka odbiega od tego standardu, ale to nie powód, aby z niej odchodzić bądź przebiegle (czyli egoistycznie) omijać.

Jeśli współczesna polityka jest chora to należy dochodzić powodów takiego stanu i szukać środków naprawczych. Z pewnością też nie ma demokracji bez partii politycznych. Oby tylko one były zdrowe. Ale to jest już inny problem, choć bardzo ważny.


Udostępnij

Pozostałe artykuły tego wydania:


wstecz
 


Kapitał ludzki Unia Europejska

Strona internetowa współfinansowana przez Unię Europejską
w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego