NSZZ Solidarność Region Świętokrzyski



Newsletter

Tygodnik Solidarność Świętokrzyska nr 35 (1125) z dn. 29 września 2017r.

Pozory nazewnictwa - Waldemar Bartosz

Na ulicy, na której ma siedzibę Zarząd Regionu Świętokrzyskiego NSZZ „Solidarność” znajdowała się również firma, która szumnie się zareklamowała, jako „Klinika paznokcia”. Z mojego okna widać także szyld z nazwą „Akademia ciała”. Przeciętny przechodzeń mógłby więc pomyśleć, że jedna tylko ulica bogata jest w takie placówki wyższej medycyny, a i nauki także. Klinika to brzmi poważnie, a akademia – dumnie. Na siłę można nawet nieświadomych ludzi wprowadzić w błąd reklamując klinikę i akademię. Na pozór uwagi te brzmią nawet śmiesznie, gdyby nie to, że takie zabiegi semantyczne używane są często do znaczenie bardziej poważnych zdarzeń. W poprzednich przypadkach chodzi przecież o pracownie manicure, a nie o „klinikę paznokcia”, o kosmetologię a nie o „akademię ciała”. Jeśli nawet nieświadomy przechodzeń wpadnie w zachwyt nad bogactwem nauki na jednej ulicy, to strata z powodu takiego wprowadzenia w błąd jest błaha.

Inaczej jednak się ma z podobnymi zabiegami semantycznymi w przypadku operowania prawdziwym zdrowiem i prawdziwymi pieniędzmi.

Uwagi te powstały po zadziwiającej narracji dotyczącej sporu o starachowickie Centrum Kardiologiczno-Angiologiczne, popularnie zwane Polsko-Amerykańską Kliniką Serca. Ta właśnie druga nazwa – „klinika” robi zawrotną karierę. Wszak chodzi nie o jakiś podrzędny szpital, ale o klinikę. Wielu mieszkańców tego miasta uznało, że z tego grodu znika klinika.

Oczywiście, każda spółka, a Polsko-Amerykańska Klinika Serca jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością, ma prawo do Krajowego Rejestru Sądowego wpisać nazwę spółki przez siebie ustaloną. Nazwa ta nie musi oddawać znaczenia, w tym wypadku klinicznego. Klinika to przecież szpital najczęściej uniwersytecki o najwyższym stopniu referencyjności.

Przy tego typu zabiegach formalnych, może się zdarzyć, że jednostka organizacyjna opieki medycznej nosząca nazwę kliniki posiada niższy stopień referencyjności niż na przykład szpital powiatowy.

Niestety, o tych niewielkich zawiłościach mało kto mówi (chyba nawet – nikt), a one dla pacjentów – tych aktualnych i tych potencjalnych są najważniejsze.


Udostępnij

Pozostałe artykuły tego wydania:


wstecz
 


Kapitał ludzki Unia Europejska

Strona internetowa współfinansowana przez Unię Europejską
w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego