NSZZ Solidarność Region Świętokrzyski



Newsletter

Tygodnik Solidarność Świętokrzyska nr 36 (1173) z dn. 5 października 2018r.

O wyborach, od trochę ciemiejszej strony - Mieczysław Gójski

Mówi się i słusznie, że wybory to święto demokracji, ale za to kampania wyborcza, to nie jest najlepszy czas na szlachetne uprawianie polityki. Oczywiście, liczne i znane nam wszystkim przypadki nieuczciwej wyborczej rywalizacji, rzadziej są efektem jakiejś wpadki wynikającej z chwilowych emocji, zawsze towarzyszących walce, a częściej są następstwem chłodnej kalkulacji i ciągot do taktycznego zdobycia przewagi nad rywalem grając w tej grze faul.

Pierwszą z brzegu pokusą (szczególnie dla co marniejszych) jest kłamstwo polegające choćby na składaniu wygórowanych (nie do spełnienia) obietnic, czy też przypisywanie sobie nienależnych zasług. Ale, to i tak chyba jedne z najlżejszych kampanijnych grzechów. Natomiast dużo większym draństwem jest tzw. negatywna kampania z czarnym pijarem, taka z użyciem oszczerstw, podkładaniem przysłowiowych „świń”, czy szukaniem „haków”. Wyborcy chcieliby oczywiście czystej kampanii w stylu fair, opartej o rywalizację na programy, aby kandydatów można było oceniać i wybierać za ich kompetencje, kwalifikacje czy doświadczenie. Jednak już po tych kilku tygodniach obecnej kampanii widać, że często z uczciwą rywalizacją to ona za wiele wspólnego nie ma. Zarówno niektórzy kandydaci, jak i całe ugrupowania od samego początku prowadzą swoją kampanię grając faul z polityczną konkurencją. Dlatego chyba już nikt nie powinien mieć wątpliwości, że do wyborów będziemy mieli jeszcze wiele okazji do oglądania brzydkich widowisk, gdzie więcej będzie tzw. targania po szczękach, niż szkolnego kopania po kostkach. Zapowiada się na prawdziwą wojnę, gdzie jeńców to raczej nikt brał nie będzie. Skupiona wokół KOD totalna opozycja, toczy bój o polityczne życie czyli o resztki pozostającej im jeszcze w niektórych samorządach władzy. A dzisiejszy obóz rządowy, też nie będzie zapewne przebierał w środkach, aby to kodowskie towarzystwo nawet od tych resztek skutecznie odciąć. Chyba najbardziej jaskrawym przykładem tego typu walki jest pojedynek o warszawską prezydenturę, rozgrywany pomiędzy P. Jakim (PiS) i R. Trzaskowskieim (PO). Wszystko wskazuje jednak na to, że w skali kraju zdecydowanie większe szanse na zwycięstwo w tej batalii ma PiS, ale zagadką pozostaje oczywiście skala zwycięstwa i jego rozklad na polskiej mapie. Do ostrego starcia dojdzie także w województwie świętokrzyskim (zwanym często matecznikiem PSL), gdzie Zjednoczona Prawica, z nadzieją i szansami walczy o zwycięstwo. Jeśli chodzi natomiast o rywalizację w czterech miastach “prezydenckich”, to w zdecydowanie najlepszej sytuacji dla Zjednoczonej Prawicy, z naprawdę dużymi szansami na zwycięstwo jest ubiegajacy się o reelekcję (popierany przez PiS) dotychczasowy prezydent Kielc - Wojciech Lubawski. I chociaz kampanię wyborczą o kielecką prezydenturę najwcześniej rozpoczął poseł PO Artur Gierada, to szanse na sukces ma raczej marne. Podobnie zresztą, jak inny polityk, obecny europoseł Bogdan Wenta. Jeszcze marniejsze szanse mają pozostali kandydataci z PSL, K-15 nie mówiąc już o kandydacie SLD.

Na koniec, warto jeszcze raz przypomnieć, że dla NSZZ "Solidarność" wybory samorządowe z oczywistych względów zawsze były i są bardzo ważne. Wzorem poprzednich kadencji o poparcie w różnych samorządach ubiegają się także kandydaci zgłaszani i popierani przez związek. Ale o tym, którzy to kandydaci i gdzie powalczą o mandaty będziemy bez wątpienia w naszych związkowych mediach jeszcze nie raz informować i oczywiście prosić o ich poparcie w wyborach 21 października.


Udostępnij

Pozostałe artykuły tego wydania:


wstecz
 


Kapitał ludzki Unia Europejska

Strona internetowa współfinansowana przez Unię Europejską
w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego