NSZZ Solidarność Region Świętokrzyski



Newsletter

Tygodnik Solidarność Świętokrzyska nr 45 (1182) z dn. 7 grudnia 2018r.

Stan wojenny – rocznica - Waldemar Bartosz

37 lat, które upłynęło od daty wprowadzenia stanu wojennego, to jest szmat czasu. W tym czasie dojrzało pokolenie urodzone po tym okresie, w tym czasie zmarło tysiące osób doświadczonych przez juntę wojskową. Ten wpływ czasu powoduje naturalne zacieranie pamięci. Wielu na to liczy, te osoby i środowiska, które są spadkobiercami większych i mniejszych dyktatorów stanu wojennego.

Dlatego zadaniem „Solidarności” jest czuwanie nad pamięcią, przekazywanie faktów i okoliczności, często tragicznych a zawsze dramatycznych wydarzeń sprzed 37 lat. Coroczne uroczyste czczenie ofiar stanu wojennego, liczne nabożeństwa i wieczornice temu właśnie służą. W pamięci bowiem brzmią słowa wieszcza: „jeśli ja o nich zapomnę, ty Boże na niebie zapomnij o mnie”.

O okolicznościach wprowadzenia stanu wojennego w naszym świętokrzyskim regionie, o represjach i konsekwencjach tych decyzji pisali badacze – pracownicy kieleckiej Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej w Kielcach, przede wszystkim dr Ryszard Śmietanka-Kruszelnicki i Marzena Grosicka. Publikowane materiały, również źródłowe, pokazują przygotowania do wprowadzenia stanu wojennego i skalę różnorakich represji oraz społeczny opór przeciw dyktaturze. Przypomnieć więc należy, że pierwsze zatrzymania w Regionie Świętokrzyskim miały miejsce w nocy z 12 na 13 grudnia. Do mieszkań wkraczali funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa (SB) i Milicji Obywatelskiej (MO) i zabierali osoby wcześniej wytypowane do internowania. Zaskoczeni w środku nocy ludzie nie wiedzieli dokąd, ani dlaczego są wywożeni. Podczas zatrzymania stosowano bezwzględne metody: wyważanie drzwi, niszczenie telefonów, zakuwanie w kajdanki, grożenie bronią. Często osoby internowane zostawiały bez opieki chore dzieci czy schorowanych rodziców. Internowania w naszym regionie odbyły się w dwóch fazach.  Największe w grudniu 1981 r., kiedy zatrzymano 312 osób. Ogółem internowano 368 osób. Najwięcej internowano z Ostrowca Świętokrzyskiego - 27 osób, mniej z Kazimierzy Wielkiej, Pińczowa i Włoszczowy – po 1 osobie. Początkowo internowanych osadzano w areszcie śledczym na kieleckich Piaskach, następnie przeniesiono do Rzeszowa – Załęża, Łupkowa, Uherc, Jaworzna, Gołdapii (dotyczyło to kobiet).

Udowodniona jest jedna ofiara śmiertelna – Jana Raka w Kielcach. Do końca nie jest znana ilość osób, do których nie dojechała karetka pogotowia ratunkowego, gdyż telefony były wyłączone. Nie wiemy ile osób opuściło nasz region i nasz kraj. Skutki stanu wojennego będziemy odczuwać jeszcze przez wiele lat, dlatego musimy o tym pamiętać.


Udostępnij

Pozostałe artykuły tego wydania:


wstecz
 


Kapitał ludzki Unia Europejska

Strona internetowa współfinansowana przez Unię Europejską
w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego