NSZZ Solidarność Region Świętokrzyski



Newsletter

Tygodnik Solidarność Świętokrzyska nr 9 (1146) z dn. 2 marca 2018r.

Donośny krzyk świadectw - Waldemar Bartosz

Przypadek rządzi historią. Czasami odkrywa dramatyczną prawdę. Dyskusje, polemiki, połajanki, których jesteśmy świadkami w sprawie holokaustu i postawy Polaków pod okupacją niemiecką, pokazują szaleństwo pomówień. W tym jazgocie nie łatwo się przebić rozsądkowi i mówić o faktach. Zamiast więc komentarza, dzisiaj zapoznajmy się tylko z dwoma świadectwami, tragicznymi świadectwami. Pierwsze z nich to życie i śmierć żydowskiego działacza społecznego, Szmula Zygielbojma, który przed wojną był działaczem związkowym i samorządowcem, najpierw w Warszawie a od 1936 r. w Łodzi. Po 1940 r. na emigracji w Londynie reprezentował w Radzie Narodowej RP (emigracyjny parlament) polską społeczność żydowską. Działając w Radzie starał się przekazywać informacje o trwającym w kraju holokauście do Światowego Kongresu Żydów i Amerykańskiego Kongresu Żydów licząc na wykorzystanie wpływów i środków finansowych obu tych potężnych organizacji w celu wywarcia nacisku na rządy koalicjantów. Niestety efektów tych działań nie było widać. W 1942 roku w swojej książce o masowych morderstwach Niemców na Żydach w okupowanej Polsce, pisał m.in.”W tym miejscu muszę wspomnieć, że ludność polska udzieliła wszelkiej możliwej pomocy i współczucia dla Żydów. Solidarność polskiej ludności ma dwa aspekty: po pierwsze jest to wspólne cierpienie a po drugie wspólna walka przeciwko nieludzkiemu okupantowi”.

Po wybuchu powstania w getcie warszawskim w 1943r. i braku odzewu wolnego świata na ten beznadziejny i heroiczny poryw, pozostawił list, w którym napisał m.in.: „śmiercią swoją pragnę wyrazić najsilniejszy protest przeciw bierności, z którą świat przygląda się i dopuszcza zagłady ludu żydowskiego”. Na znak protestu popełnił samobójstwo 12 lub 13 maja 1943 roku.

Drugie świadectwo, to wiersz „O bólu mój” zamieszczony w zbiorze „Pieśni o zamordowanym żydowskim narodzie” autorstwa Icchaka Kacenelsona, wybitnego poety, dramaturga i tłumacza jidysz i hebrajskiego. W getcie warszawskim prowadził tajną działalność oświatowo – kulturalną, zakończoną wywózką w 1943 r. do obozu koncentracyjnego Auschwitz i tam zamordowanego w 1944 r.

Poetycko zanotował obraz widziany w getcie:

 

O bólu mój

 

Jam jest ten, który to widział, który przyglądał się z bliska,

Jak dzieci, żony i mężów, i starców mych siwogłowych

Niby kamienie i szczapy na wozy oprawca ciskał

I bił bez cienia litości, lżył nieludzkimi słowy.

 

Patrzyłem na to zza okna, widziałem morderców bandy –

O, Boże, widziałem bijących i bitych, co na śmierć idą…

I ręce załamywałem ze wstydu… wstydu i hańby –

Rękoma Żydów zadano śmierć Żydom – bezbronnym Żydom!

 

Zdrajcy, co w lśniących cholewach biegli po pustej ulicy

Jak ze swastyką na czapkach – z tarczą Dawida, szli wściekli

Z gębą, co słowa im obce kaleczy, butni i dzicy,

Co nas zrzucali ze schodów, którzy nas z domów wywlekli.

 

Co wyrywali drzwi z futryn, gwałtem wdzierali się, łotrzy,

Z pałką wzniesioną do ciosu – do domów przejętych trwogą.

Bili nas, gnali starców, pędzili naszych najmłodszych

Gdzieś na struchlałe ulice. I prosto w twarz pluli Bogu.

 

Odnajdywali nas w szafach i wyciągali spod łóżek,

I klęli: „Ruszać, do diabła, na umschlag, tam miejsce wasze!”

Wszystkich nas z mieszkań wywlekli, potem szperali w nich dłużej,

By wziąć ostatnie ubranie, kawałek chleba i kaszę.

 

A na ulicy – oszaleć! Popatrz i ścierpnij, bo oto

Martwa ulica, a jednym krzykiem się stała i grozą –

Od krańca po kraniec pusta, a pełna, jak nigdy dotąd –

Wozy! I od rozpaczy, od krzyku ciężko jest wozom…

 

W nich Żydzi! Włosy rwą z głowy i załamują ręce.

Niektórzy milczą – ich cisza jeszcze głośniejszym jest krzykiem.

Patrzą… Ich wzrok… Czy to jawa? Może zły sen i nic więcej?

Przy nich żydowska policja – zbiry okrutne i dzikie!

 

A z boku – Niemiec z uśmiechem lekkim spogląda na nich,

Niemiec przystanął z daleka i patrzy – on się nie wtrąca,

On moim Żydom zadaje śmierć żydowskimi rękami!

 

Podsumowania nie może być! Prawda płynąca z tych świadectw jest donośnym krzykiem.


Udostępnij

Pozostałe artykuły tego wydania:


wstecz
 


Kapitał ludzki Unia Europejska

Strona internetowa współfinansowana przez Unię Europejską
w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego