NSZZ Solidarność Region Świętokrzyski



Newsletter

Tygodnik Solidarność Świętokrzyska nr 9 (1146) z dn. 2 marca 2018r.

Niezłomni - Kazimierz Pasternak

1 marca od kilku już lat jest Narodowym Dniem Żołnierzy Wyklętych. Niezłomnych w walce o niepodległą Ojczyznę, wyklętych przez komunistów, rugowanych przez dziesięciolecia z pamięci Polaków, skazanych na wieczne potępienie i zapomnienie. W roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości dzień ten ma szczególną wymowę. Żołnierze niezłomni i wyklęci na trwałe wpisują się w sztafetę pokoleń Polaków walczących bohatersko o wolność i niepodległość Polski. Nie mieli wątpliwości, jaką podjąć decyzję, kiedy z zachodu w 1939 r. wojska niemieckie, a ze wschodu sowieccy barbarzyńcy zaatakowali granice Rzeczypospolitej. Często mimo bardzo młodego wieku, jak ci młodzi, zaledwie kilkunastoletni obrońcy Lwowa, czy nieco starsi z Powstania warszawskiego, których symbolem jest Krzysztof Kamil Baczyński, chwytając za broń, mimo po ludzku biorąc, małych szans na zwycięstwo z przeważającymi siłami wrogów nie tracili wiary w suwerenną Ojczyznę. Podobnie postąpiły polskie nastolatki, do których należy siedemnastolatka, sanitariuszka „Inka”, która z celi gdańskiego więzienia tuż przed śmiercią informowała w grypsie więziennym swoją babcię, że zachowała się jak trzeba. Takich bohaterów było tysiące. Walczyli w strukturach bojowych Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych. Walczyli na wielu frontach płacąc za swoją ofiarę cenę utraty zdrowia i życia. Trafiali do obozów koncentracyjnych i na wygnanie. Mimo zakończenia II Wojny Światowej obwarowanego datami i uroczystymi pochodami wojskowymi, na których z powodu zdrady aliantów zabrakło miejsca dla żołnierzy niezłomnych z różnych frontów wojennych Polska dostała się w kolejną pięćdziesięcioletnią niewolę ze strony bolszewizmu sowieckiego. Nie było dla żołnierzy niezłomnych dobrego wyjścia z tej sytuacji. Nie wchodziła w grę kolaboracja z sowieckim okupantem. Również ryzykowne wówczas opuszczenie kraju na zawsze - było nie do przyjęcia. Świat powoli stawał na nogi i goił wojenne rany, zabierał się za odbudowę zniszczonych gospodarek, a Polska poddana została kolejnej fali brutalnego zniewolenia w wydaniu ubecko – sowieckim. Żołnierze niezłomni mimo potwornego zagrożenia nie poddawali się. Postawili na czynną walkę z bronią w ręku z nadzieją na odzyskanie wolnej, niepodległej Polski. Były zwycięstwa, wygrane bitwy z wrogiem. Udało się w zbrojnych starciach rozbić niejedne więzienie ubeckie z uwolnieniem torturowanych więźniów włącznie. Dla mieszkańców Polski, niepewnych jutra, mimo zagrożenia dawali nadzieję na stępienie represyjnych kajdan komunistycznego zniewolenia. Potrafili w niejednym przypadku wyegzekwować sprawiedliwość. Niestety setki z nich na skutek zdrady, błędu, nieoczekiwanej obławy trafiało w ręce ubecko – komunistycznych oprawców. Ich groby do dzisiaj w olbrzymiej większości nie zostały odnalezione. Zarówno w Polsce jak i poza jej granicami. Przed śmiercią doświadczyli najczęściej okrutnego sadystycznego bestialstwa, często gorszego w skutkach od tego oferowanego wobec Polaków przez niemieckich zbrodniarzy. Ostatni żołnierz niezłomny, wyklęty został zastrzelony na skutek donosu przez funkcjonariuszy SB w 1963 r. Trwają intensywne prace nad znalezieniem wszystkich ofiar.

W Narodowym Dniu Żołnierzy Wyklętych pozostańmy w hołdzie i modlitwie za ofiarę ich życia.


Udostępnij

Pozostałe artykuły tego wydania:


wstecz
 


Kapitał ludzki Unia Europejska

Strona internetowa współfinansowana przez Unię Europejską
w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego