NSZZ Solidarność Region Świętokrzyski



Newsletter

Tygodnik Solidarność Świętokrzyska nr 13 (1240) z dn. 27 marca 2020r.

Nie szkoda róż, kiedy płonie las - Waldemar Bartosz

Epidemia koronawirusa zbiera niesamowicie duże plony w sferze postaw, szczególnie tych werbalnych. Okoliczności tego chorobowego zjawiska: zamknięte szkoły, uczelnie hipermarkety, ograniczenia w przyjmowaniu klientów w rozmaitych urzędach – to tylko niektóre zjawiska rozpalające wyobraźnię – nie zawsze zdrową. Na dodatek epidemia tego chińskiego wirusa nałożyła się w przypadku Polski na okres wyborczy i tak naprawdę przygasiła kampanię wyborczą. Stąd pewnie zarysowane są zaskakujące, niepoważne i szkodliwe reakcje niektórych polityków. Zanim jeszcze w naszym kraju stwierdzono pierwszy przypadek choroby Covid-19, już niektóre osoby życia publicznego orzekli, że to „kłamliwy rząd ukrywa  chorobę”. Kiedy pojawiły się osoby zarażone ową chorobą zakrzyknięto, że rządowe restrykcje są zbyt łagodne, że trzeba zamknąć granice i zbadać każdego Polaka, cirka 38 mln ludzi. Taką propozycję wyraziła kandydatka na Prezydenta RP – Małgorzata Kidawa-Błońska.
Jeśli założymy, że pełne badanie trwa od kilku do nawet 18 godzin, a w Polsce mamy 11 laboratoriów mogących dokonać takie badanie, to prawdopodobnie trwałoby to 1900 godzin, czyli ok. 80 dni. Niektórzy również lokalni, nazwijmy to – politycy nawołują do stworzenia „Rządu Ocalenia Narodowego”, bo wszak jest wojna, a tę odwojujemy takim rządem właśnie. Niektóre zasygnalizowane postawy nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Niektórym, jak widać, doskwiera własna bezradność i nijakość. Stąd też chęć zabłyśnięcia, a że nieudolna? Może się przyjmie. Niektórym chyba też zaszkodziła dłuższa przerwa w zajęciach. Nudząc się na naszej prowincji, do głowy przyjść mogą jeszcze bardziej dziwne pomysły.
Szkoda tylko, że brakuje w tych postawach choćby krzty odpowiedzialności, również tej intelektualnej.
Wystarczy tylko porównać nasze, krajowe zabiegi o ograniczenie rozprzestrzeniania się tego wirusa z zapowiedzią – ostrzeżeniem kanclerz Angeli Merkel. Jej przewidywania, że zakażenie dotknie nawet 70% mieszkańców Niemiec, rzeczywiście przeraża.
I w takiej sytuacji nawet restrykcyjne nakazy należy zrozumieć, choć też jakoś będą bolesne. Wszak nie czas żałować róż, gdy płoną lasy.


 


Udostępnij

Pozostałe artykuły tego wydania:


wstecz
 


Kapitał ludzki Unia Europejska

Strona internetowa współfinansowana przez Unię Europejską
w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego