NSZZ Solidarność Region Świętokrzyski



Newsletter

Tygodnik Solidarność Świętokrzyska nr 25 (1252) z dn. 19 czerwca 2020r.

„Solidarność w 40 latach - Waldemar Bartosz

40-lecie istnienia Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” zobowiązuje do dokonania solidnego podsumowania roli jaką nasz Związek pełnił i aktualnie pełni. Podstawowe pytanie dotyczy tego, czy „Solidarność” była siłą kontrolującą, recenzującą bieżące decyzje władz rządowych czy może chroniła je w ramach wspólnych celów. Dylemat ten obrazują plastycznie dwa symboliczne plakaty kolejnych zjazdów „Solidarności”.
Pierwszy z nich przedstawia roczne dziecko z kijkiem w ręce. Przez wielu recenzentów i publicystów traktowany był, jako przejaw rewindykacyjnej postawy NSZZ „Solidarność” a nawet dążeń radykalnych, ocierających się o metody rewolucyjne.
Drugi, powstały już po wyborach w 1989r., przedstawia biało – czerwony parasol „Solidarności” rozciągnięty nad Polską. Z czasem chyba wbrew intencji twórców tego plakatu odczytany był jednoznacznie, jako przejaw kapitulacji wobec celów związkowych na rzecz ochrony kolejnych rządów.
Nie wdając się w tym momencie w ocenę, czy taki odbiór owych wytworów plastycznych, ale i symboli, był rzetelny, stwierdzić trzeba z pewnością, że plakaty te oddają toczący się, od co najmniej czterech dziesięcioleci spór o rolę NSZZ „Solidarność” w przemianach, które przecież zapoczątkował Związek.
Próbując jednak odpowiedzieć na pytanie o miejsce bądź rolę NSZZ "Solidarność" w przemianach 40-lecia, trzeba wskazać na to, że Związek równolegle spełniał wiele ról. Z pewnością był siłą sprawczą tych zmian, z własnej woli, ale też z konieczności. W państwie autorytarnym, jakim była PRL, w którym nie funkcjonowały organizacje reprezentujące rozliczne interesy i ambicje społeczne i polityczne, jedyna masowa i niezależna organizacja, jakim był NSZZ „Solidarność" musiała z konieczności zastąpić te niedostatki. Stąd funkcja ogólnonarodowa Związku. Z tego powodu Związek był organizatorem aktywności społecznej i wyrazicielem społecznych oczekiwań. Był też rezerwuarem kadr do tworzących się organizacji i instytucji. Szczególnie w początkach lat 90-tych był swoistą bazą ścierania się poglądów i kształtowania środowisk. Nie przestał jednak być związkiem zawodowym. Stąd drugi nurt zainteresowań i aktywności - społeczny i socjalny. Zawsze też NSZZ „Solidarność" posiadał świadomość, że nie jest celem samym dla siebie, że jest raczej środkiem do realizacji celów narodowych i społecznych. Ta świadomość pozwoliła na godzenie, choć nie bez trudów i zgrzytów, celów ogólnonarodowych z celami pracowniczymi. W sposób znakomity podkreślała tą cechę nazwa Związku - „Solidarność”.
Jak już wspomniano Związek był siłą sprawczą zmian, szczególnie w początkowym okresie przemian. Nie rezygnując z roli inspiratora, szczególnie w dziedzinach polityki społeczno-gospodarczej, z czasem częściej przyjmował rolę stabilizatora. Rolę tę pełnił poprzez używanie metod ostrzegawczych i interwencyjnych. Z pewnością bez tysięcy negocjacji, akcji społecznych i zorganizowanych protestów, nie byłoby możliwe przeprowadzenie w Polsce głębokich reform. Często też rolę tę Związek pełnił pośród niezrozumienia i pomówień, szczególnie tych środowisk, które wiedzę o związkach zawodowych czerpały z niezdrowych doświadczeń państwa komunistycznego, bądź z obiegowych pojęć o zmierzchu ruchu związkowego w systemie demokratycznym. Dzięki połączeniu w „Solidarności” dwóch ról: ogólnonarodowej i pracowniczej, uniknęliśmy poważnych wstrząsów. Bez funkcji rewindykacyjnej i kontrolnej jaką posiadają związki zawodowe, rodzi się niebezpieczeństwo schodzenia demokracji w kierunku oligarchicznym, tak przecież znanym w państwach postkomunistycznych. W innych warunkach i w innym czasie taki mechanizm opisał jugosłowiański filozof Milovan Dżilas w „Nowej klasie”. Obecnie, autentyczne organizacje społeczne, w tym też związki zawodowe stanowią skuteczną zaporę przeciw tworzeniu się owych oligarchicznych nowych klas. Istnienie silnych i świadomych związków zawodowych jest warunkiem koniecznym, aby nie ziściły się przepowiednie dzisiejszego postmarksistowskiego teoretyka z dawnej Jugosławii - Slavoja Žižka, który swe dzieło opatrzył znamiennym tytułem „Rewolucja u bram”.
Wracając jednak do początku rozważań i pytania tytułowego o rolę NSZZ „Solidarność”: parasol czy taran, należy zgodnie z prawdą odpowiedzieć - ani jedno, ani drugie. „Solidarność” była i jest przede wszystkim stabilizatorem. Plakaty: z bacikiem w ręku pacholęcia i drugi - z parasolem nad Polską, obrazują tylko różnorodność metod, jakimi się posługuje NSZZ „Solidarność”.


 


Udostępnij

Pozostałe artykuły tego wydania:


wstecz
 


Kapitał ludzki Unia Europejska

Strona internetowa współfinansowana przez Unię Europejską
w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego