NSZZ Solidarność Region Świętokrzyski



Newsletter

Tygodnik Solidarność Świętokrzyska nr 25 (1346) z dn. 21 czerwca 2022r.

Czerwiec 1976 na kielecczyźnie - Waldemar Bartosz

25 czerwca 1976r. w 112 zakładach pracy na terenie 24 województw ponad 80 tysięcy robotników rozpoczęło strajk i demonstracje uliczne. Przyczyną tych bezprecedensowych wystąpień była zapowiedziana w przeddzień, w sejmie PRL, przez premiera Piotra Jaroszewicza drastyczna podwyżka cen artykułów żywnościowych. Mięso i ryby miały zdrożeć o 69%, nabiał o 64%, ryż o 150%, cukier o 90%.
Największe demonstracje, zakończone starciami z Milicją Obywatelską, odnotowano w Radomiu, Płocku i Ursusie. Protestujący zostali w dużej części aresztowani, poddani fizycznym torturom (ścieżki zdrowia) i ukarani sądownie oraz dyscyplinarnie przez swoich pracodawców.
W odwecie władze komunistyczne organizowały swoiste szczucie przeciwko protestującym, akcje masowych swoistych najazdów na Radom. Ks. Roman Kotlarz, błogosławiący ze schodów radomskiej świątyni, został „przez nieznanych sprawców” pobity na śmierć.
Generalnie historia tamtych zajść jest już nieźle opisana i znana. Niewiele jednak wiemy o reakcjach ludzi na te wydarzenia na terenie naszego, wówczas kieleckiego, województwa. Na terenie naszego województwa zastrajkowały dwa zakłady pracy. 25 czerwca 1976r. o godz. 6.00 zaprotestowały pracownice kieleckiej Spółdzielni Pracy „Twórczość”, zatrudniającej ok. 700 osób. Do pracy nie przystąpiło ok. 80 kobiet na pierwszej zmianie a w czasie późniejszym, w strajku brało udział ok. 120 osób. Protest ten został zbagatelizowany przez ówczesną władzę, najbardziej aktywne pracownice zostały przeniesione do mniej płatnej pracy chałupniczej. Bardziej znaczący rozmiar przyjęły protesty pracowników Fabryki Samochodów Ciężarowych w Starachowicach, która zatrudniała wówczas ok. 24 tysiące ludzi. Do strajku doszło w Zakładzie Odlewów FSC, gdzie pracę przerwały cztery wydziały (D1, D3, D5, i D7). Na uczestników strajku spłynęła fala represji. W trybie natychmiastowym rozwiązano umowę o pracę z 46, a niektóre źródła podają – ze 143 pracownikami.
Zdarzał się także bierny opór pracowników. Wobec nacisków na załogi, aby wzięły udział w wojewódzkim wiecu poparcia dla rządu Władysława Gomółki i potępienia strajkujących, w FSS „Polmo – SHL” w Kielcach duża część pracowników odmówiła udziału w tym wiecu, podobnie w CPP „Prema” i w „Chemarze”. Podobne przypadki odnotowano w Hucie im. Nowotki w Ostrowcu Świętokrzyskim – tam, jak podają źródła, co najmniej sto osób odmówiło udziału w miejskim wiecu.
Cena jaką ponieśli protestujący, szczególnie w Radomiu, była duża. Jednak protesty osiągnęły swój cel – władze wycofały się z podwyżek. Pokrzywdzeni robotnicy spotkali się z pomocą organizowaną przez powołany w tym celu Komitet Obrony Robotników i Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela. W ten sposób protesty okazały się katalizatorem organizowania się niezależnych grup społecznych. Był to przedświt powstania NSZZ „Solidarność”.


Udostępnij

Pozostałe artykuły tego wydania:


wstecz
 


Kapitał ludzki Unia Europejska

Strona internetowa współfinansowana przez Unię Europejską
w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego