NSZZ Solidarność Region Świętokrzyski



Newsletter

Tygodnik Solidarność Świętokrzyska nr 33 (1217) z dn. 4 października 2019r.

Prestiż rodzi się w rodzinie - Waldemar Bartosz

Jak się okazuje status rodziny determinuje w dużym stopniu przyszłość dzieci urodzonych w owej rodzinie. Już polskie porzekadło głosi, że „jabłko pada niedaleko od jabłoni” a dzisiejsze badania potwierdzają tę obserwację, że sytuacja rodzinna wpływa na losy dzieci urodzonych i wychowanych w konkretnych rodzinach.
Amerykanie dostrzegli, że tzw. elity społeczne pochodzą z domów dobrze sytuowanych. Okazuje się, że ta prawidłowość dotyczy także Polski. Raport Instytutu Badań Edukacyjnych pt.: „Uwarunkowania decyzji edukacyjnych” pokazuje tę prawidłowość. Wynika z niego np., że 43 procent osób z wyższym wykształceniem miało ojców, którzy także ukończyli studia. Natomiast jedynie 1 na 8 badanych, których ojcowie ukończyli edukację na zawodówce zdobył wyższe wykształcenie. Podobnie ma się, jeśli przyjrzymy się poziomowi edukacji matek i ich dzieci. Jeżeli natomiast oboje rodziców zdobyło wykształcenie wyższe, to ich potomstwo także skończy studia. Tutaj współczynnik zależności wynosi aż 75 procent. W przypadku wykształcenia zawodowego obojga rodziców, to istnieje prawdopodobieństwo, że aż 50 procent potomków również zakończy edukację na poziomie zawodowym.
Powszechnym zjawiskiem, jest też w Polsce dewaluacja wykształcenia wyższego i posiadanie dzisiaj dyplomu magistra nie cieszy się takim prestiżem jak np. dwadzieścia lat temu. Tym nie mniej patrząc na rynek pracy i poziomu bezrobocia, widać, że w 2018 r. stopa bezrobocia wśród osób z wyższymi studiami wynosiła 2 procent, z wykształceniem zawodowym lub średnim – 4 procent a z gimnazjalnym – 9 procent. Bez pracy pozostawało więc dwa razy mniej magistrów niż licealistów i absolwentów zawodówek oraz ponad cztery razy mniej niż osób po podstawówce bądź gimnazjum.
Niestety, jak podaje Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju kapitał społeczny i kulturowy (a więc pochodzenie społeczne) odpowiadał w Polsce za 68 procent nierówności społecznych. Dla porównania, w Niemczech nierówność szans odpowiada za 10 procent dysproporcji zarobkowych. Widać więc, że w Polsce utrwala się podział klasowy. Potwierdza to raport OECD, z którego wynika, że Polska plasuje się na szarym końcu pod względem możliwości awansu społecznego. Dokument ten pokazuje też, że prawie połowa dzieci polskich menagerów w przyszłości staje się również częścią kadry kierowniczej. Z drugiej strony widać, że 40 procent dzieci robotników pójdzie w ich ślady. Z tej robotniczej grupy tylko 20 procent dzieci awansuje do kadry kierowniczej.
W tym kontekście przypomina się wypowiedź Jana Kulczyka, który na pytanie, co zdecydowało o jego sukcesie ekonomicznym, odpowiedział – trzeba sobie wybrać odpowiednich rodziców.
Tak duży podział społeczny i jego trwałość a nawet odtwarzalność musi także martwić. Troska ta spowodowana jest niebezpieczeństwem tworzenia się społeczeństwa oligarchicznego.
Stąd musi iść wołanie o większą równość szans dla dzieci wszystkich środowisk.

Udostępnij

Pozostałe artykuły tego wydania:


wstecz
 


Kapitał ludzki Unia Europejska

Strona internetowa współfinansowana przez Unię Europejską
w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego